19.05.2014

Suzame


Suzame

Zwana po prostu Zu.

Imię Zu było łatwiej wybrać, bo wiedziałam, że chcę jej pełną nazwę, aby:
1) było japońskie
2) zawierało "Zu" i wybrałam Suzume, co znaczy "wróbel".
Ruby często opisuje wygląd Zu jako drobnej budowy i ptasi (zwinna, szybka, ...).



Rodzice Zu mówili ścisłe tylko po japońsku w domu, a ona zmagała się trochę w szkole odkąd angielski był jej drugim językiem.

Kiedyś zgubiła się w Disneylandzie, kiedy była bardzo mała i jej rodzice zostawili ją samą przez kilka godzin chcąc dać jej lekcję o oddalaniu się (sama miała się świetnie, co tylko spowodowało, że byli bardziej rozgniewani).

Jedyną rzeczą, kiedy dorastała bała się oceanu i tylko dlatego, że jej wujek (który mieszka w Kalifornii) żartobliwie powiedział jej, że meduzy jeść palce małych dziewczynek.


Jego, a raczej jej wargi rozchyliły się, kiedy gwałtownie wciągnęła powietrze. W pierwszej chwili nie byłam pewna, jednak teraz uświadomiłam sobie, że była to dziewczynka i to jeszcze mała. Sądząc po jej wzroście, miała osiem, może dziewięć lat. Było to jeszcze dziecko, niemal ginące w za dużej koszulce, na której widniała jasnozielona wyścigówka i czarno-biała chorągiewka startowa. Zdumiona zauważyłam, że na ręce, aż do łokcia, miała naciągnięte jasnożółte gumowe rękawice - takie, jakich moja mama używała do
mycia naczyń i szorowania wanny. Ciemne włosy małej Azjatki były króciutko ostrzyżone. Miała na sobie
workowate chłopięce dżinsy, jednak jej buzia była śliczna jak u laleczki. Jej pełne wargi z zaskoczenia ułożyły się w idealną literkę O, a ona zbladła tak gwałtownie, że uwydatniły się piegi na jej nosie i policzkach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarze mile widziane :)
Cześć, czołem.